Panel logowania
Panel logowania
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu zaloguj się. Jeśli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła


[Recenzja] Toshiba Excite Write – Nieźle, ale mogło być lepiej!

 

so-excite-write-explore-creative-writing

 

Nie ma się co oszukiwać- Toshiba najbardziej znanym producentem tabletów nie jest. Walczy jednak zaciekle i nie zdziwiłbym się wcale, gdyby wielkość tabletowego tortu, który zgarnia, rosła z kwartału na kwartał- a to wszystko dzięki całkiem solidnym urządzeniom jakie produkuje. Ostatnio, mieliśmy okazję otrzymać do testów jedną z ich nowszych konstrukcji- 10 calowy tablet Excite Write. Jak wypadła? Przekonajcie się w naszej recenzji!

W przypadku Toshiby Excite Write, do urządzenia dołączany jest specjalny rysik, pozwalający w pełni wykorzystać możliwości urządzenia. Niestety model testowy nie posiadał tego dodatku, nie możemy więc opisać go w naszej recenzji.

Wygląd i specyfikacja

Przednią część urządzenia, będącą jednolitą szklaną taflą, zajmuje przede wszystkim duży, dziesięciocalowy ekran, otoczony ramkami o bardzo dobrze dobranych rozmiarach. Nie są one ani zbyt duże, ani za małe i pozwalają bardzo wygodnie złapać tablet. Nad ekranem mamy oko przedniej kamerki (1,2Mpix), natomiast pod nim loga firm Toshiba i harman/kardon.

DSC_0495

Plecki Excite Write, wykonane są z dobrej jakości plastiku o chropowatej fakturze. Nic tu nie trzeszczy, ani nie skrzypi- wszystko zostało wykonane z naprawdę dobrą dbałością o szczegóły, jak na produkt wysokiej klasy przystało. Po prawej stronie, znajduje się tylna kamerka (8Mpix) wraz z diodą LED. Pod obiektywem, na boku urządzenia, znajduje się wejście słuchawkowe, a także przyciski głośności, zasłonięte specjalną klapką porty (SIM, SD, MicroUSB oraz MicroHDMI) i specjalne wejście na ładowarkę. Mamy też dwa głośniki- po obu stronach jeden. Ich umiejscowienie jest jednak lekko niefortunne- bardzo łatwo je zasłonić podczas normalnego trzymania tabletu.

DSC_0496cs

 

Co natomiast siedzi wewnątrz testowanej Toshiby? Całość napędza procesor Tegra 4 o czterech rdzeniach Cortex A15, taktowanych zegarem 1.6-1.8Ghz oraz 2GB pamięci RAM. Pamięć wbudowana w opisywanym modelu wynosi za to 32GB.

 Ekran

Piękny, dziesięciocalowy ekran Toshiby jest jednym z największych jej atutów. Bardzo wysoka, wynosząca aż 2560×1600 pixeli rozdzielczość, zapewnia nam naprawdę świetnej jakości obraz- kolory są tu wyraziste, a całość bardzo ostra i wyraźna. Nie można też mieć zarzutów co do kątów widzenia- niezależnie jak bardzo będziemy się starać, obraz zawsze pozostanie praktycznie taki sam. Proporcje matrycy wynoszą 16:10,  czyli standardowo, jeśli mówimy o urządzeniach z zielonym robotem na pokładzie. Oglądanie na nim filmów to czysta przyjemność. Wysoka rozdzielczość naprawdę uprzyjemnia też przeglądanie sieci- dzięki niej na ekranie mieści się naprawdę sporo treści. Co również się chwali, by ochronić szkło przed zarysowaniem, producent zdecydował się na użycie ochronnej tafli Gorilla Glass 2.

DSC_0500

Dźwięk

Tak naprawdę wystarczyłoby tu jedno zdanie: Logo marki harman/kardon nie znalazło się tu przypadkiem i robi swoje.

Zamieszczone po bokach urządzenia głośniczki, może i nie należą do najgłośniejszych, lecz bez wątpienia do bardzo dobrych jakościowo. Wydobywający się z nich dźwięk jest naprawdę czysty i konkretny. Nie inaczej będzie po podłączeniu słuchawek- w porównaniu z posiadanym przeze mnie prywatnie Nexusem 7, wszystko brzmi tu o niebo lepiej. Przy okazji warto też wspomnieć o ciekawej opcji „Ulepszania dźwięku”, którą Toshiba dodała do swojego urządzenia. Eliminuje ona szumy i delikatnie poprawia wyrazistość. Ostateczny efekt nie zawsze jest słyszalny i nie zawsze może się podobać- zależy to od naszych gustów i słuchanego utworu. Niemniej, bardzo fajnie, że coś takiego w ogóle znalazło się w urządzeniu.

Wydajność i bateria

Jak już wspominałem, tablet napędzany jest przez procesor Tegra 4, a także posiada 2GB RAM.  Czy wystarcza to do płynnej pracy urządzenia? Jak się okazuje.. jedynie częściowo.

Owszem, na początku może zdawać się że wszystko pracuje bez zarzutu- ekrany główne zmieniają się całkowicie płynnie, szufladka z aplikacjami otwiera się w mgnieniu oka, tak samo zresztą jak wszystkie programy, które mamy zainstalowane- i tak jest rzeczywiście. Również benchmarki jednoznacznie wskazują, że mamy do czynienia z badzo wydajnym urządzeniem- prawe trzydzieści tysięcy punktów w AnTuTu to wynik niewiele gorszy od np. LG G2 czy reszty czołówki, napędzanej Snapdragonem 800. Leciutki problem pojawia się w grach. Niesamowita rozdzielczość, połączona z większą ilością pokazanych na ekranie zombiaków w Dead Trigger 2, spowodowała tak drastyczne spadki płynności, że byłem zmuszony zmniejszyć ustawienia z najwyższych na średnie. Nie wiem co było tego powodem, gdyż większość innych produkcji pracowała stosunkowo bez zarzutu. Ani popularny Asphalt 8, ani GT Racing nie powodowały takich problemów.

Spadki wydajności powoduje także opcja zwana „Poprawianiem obrazu”. W przypadku jej włączenia, płynność animacji podczas obsługi interfejsu widocznie się zmniejsza- szczególnie widać to podczas wysuwania szufladki z aplikacjami, czy otwierania aplikacji. Nie są to jakoś szczególnie wielkie różnice, widać je jednak gołym okiem. A co z efektami tej funkcji? Tak jak w przypadku poprzedniej, podkręcającej nam dźwięk, ostateczne działanie może się podobać lub nie. „Poprawianie obrazu” ma wpływ przede wszystkim na kolory- ożywia je i zwiększa ich nasycenie. Widać to jednak jedynie na obrazach o faktycznie słabej jakości, takich jak obraz nagrany kamerką, czy film w niskiej rozdzielczości. W przypadku oglądania produkcji w FullHD nie zauważyłem kompletnie żadnej zmiany.

Należy również wspomnieć o tym, że tablet dość mocno się grzeje. Wystarczy chwila przeglądania sieci, nie wspominając o graniu w wymagające gry, by poczuć na palcach ciepło. Efekt ten naturalnie jest najmocniejszy w miejscu, w którym znajduje się procesor, a więc zaraz pod okiem tylnej kamerki, jednak da się go odczuć na całych pleckach urządzenia.

Screenshot_2014-03-01-22-31-41Screenshot_2014-02-28-09-54-07

Jak w takiej sytuacji sprawdza się bateria? Przeprowadziliśmy próbę, w której nie oszczędzaliśmy urządzenia ani przez chwilę. Naładowaliśmy go do stu procent, włączyliśmy wi-fi, uruchomiliśmy opcję poprawiania obrazu i zaczęliśmy seans dwugodzinnego filmu w fullHD. Jasność ustawiliśmy na automatyczną. Po skończeniu, stan baterii wynosił 50%. Następnie poprzeglądaliśmy przez chwilę sieć, a na końcu zaczęliśmy grać kolejno w Dead Trigger i Asphalt 8. Ostatecznie powiadomienie o niskim stanie baterii (15%) otrzymaliśmy po około 7 godzinach użytkowania- trzeba jednak zaznaczyć, że przez co najmniej półtorej godziny (co widać na wykresie), tablet leżał nieużywany. Czas ciągłej, intensywnej pracy to więc około 5 godzin. Gdyby wyłączyć połączenie bezprzewodowe i ulepszanie obrazu, czas ten powinien znacząco się poprawić.

Screenshot_2014-03-01-22-31-41

Łączność

Tablet, oprócz standardowego dostępu do Wi-Fi, posiada także wbudowany modem 3G, pozwalający nam korzystać z mobilnego internetu 3G. Tablet nie ma problemów z łapaniem zasięgu- wszystko chodzi tu dokładnie tak jak trzeba. Oprócz tego mamy też Bluetooth w wersji 4.0.

Aparat

W tablecie zamontowane są dwie kamerki- przednia o rozdzielczości 1,2Mpix, oraz tylnia 8Mpix. Osobiście nie jestem zwolennikiem używania tabletów do fotografii, lecz obecność aparatu dla wielu osób będzie czymś bardzo pożądanym. Jak wypada on w Toshibie? Całkiem znośnie.

Kamerka przednia:

przod

Kamerka tylnia:

tyl (3)

System i aplikacje

Excite Write przybył do nas z Androidem 4.3 na pokładzie. Jest to względnie nowa wersja systemu, więc raczej nie ma na co narzekać. Jest on niemal całkowicie czysty- dodano jedynie parę nowych opcji (m.in. wspomniane już wyżej „Poprawianie obrazu” i „Poprawianie dźwięku” ). Liczba aplikacji od producenta również nie jest, na całe szczęście, zbyt duża- ot, najbardziej podstawowe programy takie jak eksplorator plików czy odtwarzacz mediów, oraz specjalne aplikacje wykorzystujące dołączany do tabletu rysik.

Podsumowanie

Testowanie tabletu od Toshiby było dla mnie przyjemnością. Na korzyść urządzenia przemawia wiele jego cech- przede wszystkim ekran, o świetnej rozdzielczości, dzięki któremu przeglądanie sieci było bardzo wygodne. Kupujący nie może też zapomnieć o rysiku, który rozszerza możliwości urządzenia. Wszystko było by pięknie, gdyby nie parę irytujących wad- zbyt słaby jak na zastosowaną rozdzielczość procesor, przez który urządzenie potrafi czasami zwolnić, czy ciche, ulokowane w niezbyt dobrym miejscu głośniki (Choć na ich jakość nie można pod żadnym pozorem narzekać), oraz bateria, która mogła być minimalnie lepsza.

Cieszą za to szczegóły: Obecność modemu 3G, portu microHDMI, bardzo dobre wykonanie.

Ostateczny wyrok nie jest łatwy: Toshiba stworzyła świetny sprzęt, łapiący się do górnej półki, na którym pracuje się i bawi bardzo wygodnie. Nie obyło się jednak bez paru małych zgrzytów i (nie licząc rysika oraz wspomagających go aplikacji) braku jakiegoś charakterystycznego, zapadającego w pamięć elementu, który wyróżniłby tablet z tłumu high-endowych urządzeń z androidem. Niemniej, jeśli staniecie się nabywcami Excite Write, żałować raczej nie będziecie, bo to naprawdę solidna konstrukcja.

Dziękujemy Firmie Toshiba za udostępnienie sprzętu do testów.

Najnowsze Komentarze:
Najnowsze Aktualności
Newsletter

Chcesz być na bieżąco z nowościami ze świata technologii. Zapisz się do bezpłatnego newslettera

Polecane Recenzje

Nasi Partnerzy

Zostań Naszym

Partnerem

Na topie:

Witaj w portalu nowych technologi

Na portalu ITPC znajdziecie Państwo najnowsze informacje ze świata IT, wyczerpujące recenzje najnowszego sprzętu oraz forum dyskusyjne, gdzie można rozwiązać problemy techniczne.Historia ITPC sięga 2009 roku…

Czytaj więcej

Go to top
Nasz profil na facebooku